27 października 2006
Odsłon: 377
Pod takim hasłem odbyła się tegoroczna edycja Microsoft Technology Summit - największej konferencji technicznej w Polsce. Prawie trzy tysiące uczestników, 72 specjalistów prowadzących 123 sesje przez dwa dni, premiera technologiczna Windows Vista i Office 2007 oraz mnóstwo dodatkowych atrakcji (jak nowy x-box i hostessy go promujące).
A jak to wszystko wyglądało oczami skromnego studenta z Lublina? Pierwsze co rzuciło się w oczy, to tłumy uczestników. Najbardziej dawało się to we znaki w trakcie przerw między sesjami, gdy trzeba było przeciskać się przez kolejne sale i korytarze Zemsty Stalina (jak określił Pałac Kultury jeden z prelegentów). Kulminacyjnym punktem każdego dnia był obiad, który okazał się testem na zręczność i pomysłowość. Pierwszego dnia skończyłem spożywając posiłek na schodach (jak wiele innych osób), ale co znaczy doświadczenie - wystarczyło wyjść 5 minut przed końcem sesji i działać zgodnie z hasłem pracy zespołowej. Jedna osoba trzyma stolik, reszta stara się dostarczyć pożywienie (co jednak wymagało 15 minut przeciskania się przez tłum oraz przebycia kilku korytarzy i pięter).
Przejdźmy jednak do kwestii najważniejszych, czyli samych sesji. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu pan Łukawiecki, prelegent o międzynarodowej ponoć sławie. Wprawdzie tematyka jego wykładów nie miała zbyt wiele wspólnego z moimi zainteresowaniami, ale warto było dla odmiany posłuchać o takich kwestiach jak data mining czy IPv6. Sesje przeznaczone dla administratorów, ale świetnie prowadzone, a nabyta wiedza jednak się przyda.
Więcej natomiast oczekiwałem po panu Kopaczu, który w sesji nt. tworzenia aplikacji dla Visty skupił się na RSS i gadżetach, a o aplikacjach .NET 3.0 opowiedział tylko pod kątem Workflow Foundation, co okazało się tematem trudnym i ciężkostrawnym. Na pewno ma wielką wiedzę i potrafi ją przekazać (przynajmniej zaawansowanym developerom), ale jednak liczyłem, że zobaczę w akcji trochę WPF. W ogóle tego chyba właśnie zabrakło najbardziej na konferencji - szerszego podjęcia tematyki .NET 3.0. Z drugiej strony, nowa platforma będzie gotowa za kilka miesięcy, więc pewnie dopiero na kolejnej edycji MTS nastąpi wysyp prelekcji na jej temat.
Co jeszcze się podobało? Fragmenty sesji o tworzeniu gier w DirectX, na której zaprezentowano nową platformę - XNA (powstającą w miejsce Managed DirectX 2.0) oraz silnik FlatRedBall do gier 2D i 2,5D. Jeśli ktoś chce przez chwilę rozerwać się tworząc gry w .NET - polecam, zapowiada się to bardzo interesująco. No i oczywiście ATLAS, czy raczej ASP.NET AJAX (bo taka jest teraz oficjalna nazwa), czyli framework wspomagający tworzenie aplikacji ajax-owych w ASP.NET. Prezentacja zrobiła wrażenie, bo to prawdopodobnie oznacza koniec męczarni z JavaScriptem. Korzystając z ASP.NET AJAX, wzbogacenie strony www o obsługę odwołań do serwera "w tle" staje się tak szybkie i proste, jak przeciąganie kontrolek z toolboxa na panel.